28 czerwca 2010
15
Mega - chłopaki, zajebiście lubię się z wami śmiać. Dziewczyny prawdopodobnie są fałszywe, pjona dla płci przeciwnej. Nogi odpadają. Jutro jadę.
27 czerwca 2010
26 czerwca 2010
13
'Ciebie już tu nie ma, nie zmienimy już nic.'
Śmiechu w chuj. Miałam dobry dzień, odejmując małe dawki wkurwień - pewnie przez lewą nogę rano.
Śmiechu w chuj. Miałam dobry dzień, odejmując małe dawki wkurwień - pewnie przez lewą nogę rano.
25 czerwca 2010
11
Spróbuję dzisiaj ogarnąć syf w pokoju, bo czuję się jak na studiach. Zakończenie roku polegało na jednogodzinnej rozmowie ze starym, dobrym kumplem - zamiast posiedzenia na sali; na odebraniu świadectwa; na klasowym wypiciu piwa, zapaleniu papierosa. Ale dzień się jeszcze nie skończył...
24 czerwca 2010
10
Wy - na palcach jednej ręki, a życie - kłamie dzień w dzień. Nie szukam już celu we wszystkim, co robię. Już nie wymuszam z siebie sił na racjonalizowanie swoich postępowań. Ps. ETNIES, luv ya.
21 czerwca 2010
20 czerwca 2010
19 czerwca 2010
7
'Nie mam czasu na zastój, nie mam czasu na jedzenie, ale mam w chuj czasu na siedzenie i palenie. I mam słów zasób, z niego korzystam w dwójnasób, raz klnę jak szewc, raz nie i spasuj.'
Opijanie, opalanie dni mojego miasta - part 2.
Opijanie, opalanie dni mojego miasta - part 2.
18 czerwca 2010
6 + zjebanie dziesiąciu lat
Nie pierwszy raz odwracam się od boga. Jebać ten piątek.
Opijanie, opalanie dni mojego miasta - part 1.
Opijanie, opalanie dni mojego miasta - part 1.
17 czerwca 2010
16 czerwca 2010
15 czerwca 2010
3
Aktualnie wszystko na mojej głowie. Mam parę spraw do ogarnięcia, na moje szczęście nie są one związane ze szkołą. Niepotrzebnie brałam zbędne tabletki na ból, nie o ten ciężar chodziło. Nie mogę się rozpłakać, zdecydowanie za mało piję. Czuję jak pustka atakuje mnie od środka, najwyższy czas zapalić.
HOLD HEART
HOLD HEART
2
Zdaję. Jestem free, do szkoły nie chodzę na to, co muszę, tylko na to, co mi się podoba + przy okazji odprawiam niezłą pucę. Nudną godzinę lekcyjną przepijam grą w karty przy wielkiej bułce za dwa pięćdziesiąt and prawdopodobnie sokiem pomarańczowym, na tak zwanej świetlicy. To są nasze najlepsze dni. By the way - czesanie włosów do góry strasznie mnie postarza, już nie mylą się z wiekiem, wróciło do normy.
14 czerwca 2010
1
Dzisiaj przyjemnie się rozmawia, dobry staff, ale nie podzielam ich zmartwień, czas zmienić priorytety - lekkie podejście zawsze spoko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)