25 czerwca 2010

11

Spróbuję dzisiaj ogarnąć syf w pokoju, bo czuję się jak na studiach. Zakończenie roku polegało na jednogodzinnej rozmowie ze starym, dobrym kumplem - zamiast posiedzenia na sali; na odebraniu świadectwa; na klasowym wypiciu piwa, zapaleniu papierosa. Ale dzień się jeszcze nie skończył...

Brak komentarzy: